28 kwietnia 2013

Bergamo - Włochy w pigułce

Włochy przyciągają fantastycznym klimatem, południowym słońcem, pięknymi widokami, ale też wspaniałymi smakami. W Bergamo znajdziemy to wszystko, dosłownie na wyciągnięcie ręki. To małe miasto jest czymś więcej niż tylko miejscowością z dużym lotniskiem, popularnym wśród operatorów tzw. tanich linii - jest perełką samą w sobie, wartą poświęcenia przynajmniej jednego dnia.

Widok na Castelli di San Vigilio

Pewnie nie byłoby tego posta gdyby nie pewien zbieg okoliczności... Otóż w kwietniu wybrałam się wraz z siostrą i dwiema koleżankami do Mediolanu, korzystając z okazyjnej ceny lotu (Poznań - Bergamo, Ryanair, niecałe 150 zł w dwie strony). Szukając noclegu szybko przekonałyśmy się, że nie będzie to tani wyjazd. Termin pokrył się z zakończeniem targów designu co drastycznie wywindowało ceny noclegów, zwłaszcza w pierwszej dobie naszego pobytu. Wobec tej sytuacji postanowiłyśmy pierwszą dobę spędzić w mieście, do którego przylatywałyśmy, co okazało się bardzo dobrym rozwiązaniem.



PRZYLOT I PIERWSZE KROKI
Przyleciałyśmy na lotnisko Orio al Serio w sobotę w godzinach popołudniowych. Pierwsze kroki poczyniłyśmy w kierunku znajdującego się w hali przylotów Centrum Informacji Turystycznej. Tam warto zaopatrzyć się w bardzo dobre i darmowe mapy miasta, a także w bilet na komunikację miejską, zapewnianą przez Azienda Transporti Bergamo (ATB). Pojedynczy bilet ważny przez 90 minut od skasowania kosztuje 2,10 , jednak znacznie bardziej korzystnym rozwiązaniem pod kątem dalszego zwiedzania miasta jest kupno biletu dobowego (ważny 24 godziny od momentu skasowania). Bilet 24-godzinny kosztuje 5 i upoważnia do przejazdu komunikacją miejską na terenie całego miasta, łącznie z zabytkową kolejką Funicolare (dostępne są również bilety 72-godzinne). Po zakupie biletów udałyśmy się na zakupy spożywcze - do pobliskiego centrum handlowego Orio Center. Aby się do niego dostać, po wyjściu z terminala należy kierować się do wyjazdu dla samochodów, a następnie przejść kilkaset metrów wzdłuż autostrady, w kierunku przeciwnym do centrum handlowego, aż napotkamy przejście podziemne, którym to przechodzimy na drugą stronę i kierujemy się do galerii handlowej, a więc w kierunku przeciwnym niż robiliśmy to po drugiej stronie ulicy.



Dotarcie do centrum handlowego wraz z bagażami nie zajęło nam więcej niż 15 minut, a wysiłek się opłacił - podstawowe zakupy spożywcze takie jak pieczywo czy owoce można zrobić w cenach podobnych jak w Polsce, a całkiem dobre wina pakowane w kartony lub butelki można dostać nawet taniej (już od 1,5 euro). Wychodząc z centrum Orio przechodzimy tylko przez jedne pasy i trafiamy na przystanek autobusowy linii 1A, która zawiezie nas do miasta (przystanek widać na ujęciu ze street view po prawej). Jest to główna linia, zatrzymująca się m. in. przy dworcu kolejowym, na głównym placu w dolnym mieście, przy stacji kolejki Funicolare, a także już w samym Citta Alta.


PIERWSZE WRAŻENIA Z MIASTA
Polska wiosna zaprezentowała nam w tym roku prawdziwy strajk włoski i nie spieszyła się z nadejściem do zmęczonych zimnem Polaków. Z Poznania wylatywałyśmy w ciepłych rzeczach i butach, mimo połowy kwietnia w kalendarzu. Tymczasem Bergamo powitało nas bardzo gorąco. Już w autobusie pozbyłyśmy się ciepłych kurtek i sięgnęłyśmy po okulary słoneczne. Włochom bliżej było do naszych polskich ubiorów - puchowe kurtki i kozaki były jeszcze jak najbardziej popularne. Być może też byli zaskoczeni pogodą, bo podobno dopiero co się ociepliło.

Wiosna w pełni!

Do Porta Nuova dotarłysmy w około 20 minut. Wysiadłyśmy z autobusu, jedno spojrzenie w lewo i lekko w górę i... już przepadłyśmy :). Nad ruchliwą Aleją Papa Giovanni XXIII rysował się przepiękny widok na Citta Alta. Już wtedy wiedziałyśmy, że zatrzymanie się w Bergamo to była dobra decyzja.

Widok na Citta Alta


Z przystanku autem zgarnął nas właściciel apartamentów Romeo&Juliet, w którym się zatrzymywałyśmy. Okazało się, że nasz apartament jest w nieco innym miejscu niż główna siedziba hotelu - w podobnej odległości od Porta Nuova, jednak po drugiej jego stronie. Miejsce okazało się przyjemne i bardzo "włoskie". Pan Włoch zostawił nas z pełną lodówką świeżych zakupów na śniadanie, co również było bardzo miłe :).

Podwórze, w którym znajduje się apartament

Widok z naszego okna

ZWIEDZANIE
Aby zwiedzić Bergamo należy poświęcić minimum jeden dzień. W naszym przypadku była to niedziela. Warto zacząć od spaceru Viale Papa Giovanni XXVIII i spróbować niesamowitych lodów w lodziarni GROM (porcja kosztuje 2,5 , ale to są dobrze zainwestowane pieniądze ;).


Przy samym placu Porta Nuova znajduje się spory kościół Santa Maria Immacolata delle Grazie. W niedzielę odbywa się tu kilka mszy św. (w godzinach: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 17:00, 18:30), a wnętrze kościoła można zwiedzić za darmo.



Tuż obok kościoła znajduje się przystanek linii 1A, która zawiezie nas w kierunku Alta Citta. Biletu 24-godzinnego nie trzeba ponownie kasować, ale warto pokazać go kierowcy wsiadając. Linia wiedzie na samą górę miasta, jednak najlepiej wysiąść na przystanku Funicolare i skorzystać z zabytkowej kolejki do Górnego Miasta (do kolejki wiedzie niestety długa... kolejka chętnych). Mając bilet 24-godzinny nie płacimy dodatkowo, a jedynie pokazujemy go obsłudze.



Kolejka w kilka minut pokonuje wysokość 85 metrów, przenosząc nas do zabytkowej części miasta, pełnej wąskich uliczek, sklepików i restauracji.




Spacerując uliczkami na pewno dotrzemy do Piazza Vecchia, bardzo popularnego wśród turystów. Przy placu znajdują się dwa pałace - Pallazzo della Ragione, jeden z najstarszych we Włoszech, a także Palazzo Nuovo - siedziba biblioteki Angelo Mai. W pobliżu znajduje się również kaplica Capella Colleoni oraz Bazylika Santa Maria Maggiore.

Wieża miejska przy Piazza Vecchia
Bazylika Santa Maria Maggiore


Warto pokręcić się trochę wśród okalających plac uliczek - znalezienie malowniczych inspiracji do zdjęć gwarantowane :). 


Kierując się na zachód od placu dotrzemy do murów miejskich, wzdłuż których rozpościera się piękny widok na okolice Bergamo. Jeśli zmęczymy się spacerem możemy zatrzymać się na jednym ze skwerów. Nie ma jednak co zwlekać za długo, tylko skierować swoje kroki na północ aż do kolejnej kolejki Funicolare, która zawiezie nas na wzgórze San Vigilio (w dodatku nadal w ramach dobowego biletu).




Po wyjściu z kolejki możemy poprzestać na podziwianiu widoków i smakowaniu kawy w okolicznych kafejkach. Możemy również wspiąć się jeszcze wyżej - na sam szczyt San Vigilio, najwyższy punkt miasta. Aby to zrobić należy po wyjściu z Funicolare skierować się w prawo i podejść pod górę brukowaną uliczką, a następnie wejść po schodach, które znajdą się po naszej lewej stronie. Schody zaprowadzą nas wprost na urokliwy skwer, na którym wypoczywają turyści. Widok z tego miejsca jest niesamowity - na całe dolne i górne miasto, jego okolice, a także na Alpy.





Kiedy już napatrzymy się wystarczająco, do kolejki wracamy tą samą drogą - schodami, a potem wybrukowanym zejściem.



Zjeżdżamy stąd!
W pobliżu stacji kolejki jadącej na San Vigilio znajduje się ogród botaniczny. Nam nie starczyło już czasu na zobaczenie go, ale mając więcej czasu pewnie warto zajrzeć. Aby wrócić do dolnego miasta możemy zejść pieszo, albo podejść do pętli autobusu 1A przy Colle Aperto i tą linią dojechać do Porta Nuova lub innych przystanków w nowym Bergamo. Nasza doba w Bergamo dobiegała końca, więc przespacerowałyśmy się jeszcze trochę nową częścią miasta, odwiedziłyśmy targ niedaleko kościoła San Bartolomeo, odebrałyśmy bagaże z hotelu i ruszyłyśmy na dworzec.




Aby dotrzeć z Bergamo do Mediolanu można skorzystać z autobusu jednego z prywatnych przewoźników albo z pociągu. Obie opcje kosztują podobnie - około 5 euro - i wybór jednej z nich najlepiej uzasadnić godziną odjazdu. My trafiłyśmy w godzinną przerwę w kursowaniu autobusów, wobec czego najbardziej pasował nam pociąg. Około 18:00 wyruszyłyśmy w stronę Milano Centrale, aby tam kontynuować naszą wyprawę. Bergamo zapamiętamy jako warte uwagi i ja na pewno chętnie jeszcze do niego kiedyś wrócę.

8 komentarzy:

  1. Bergamo.. moje miejsce na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto zboczyć z trasy i wstąpić do tego miasta. Kilka zdjęć z mojego 1-dionwego pobytu w Bergamo z maja tego roku http://bezkliszy.blogspot.com/2013/08/bergamo.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Włochy są cudowne :)

    Zapraszam również do siebie: http://scritto-con-la-pasta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłaś może nad jeziorem w Bergamo? :)
    www.meetmyzenit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniałam sobie nasz wypad do Bergamo - chętnie bym to powtórzyła. Cudne zdjęcia a faktycznie piękna, słoneczna, taka wiosenna pogoda. Jezioro Como polecamy - warto, bardzo malownicze miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Magda :). Jesteś kolejną osobą zauroczoną tym miastem i kolejnym dowodem na to, że warto tam polecieć. Ja wrócę jeszcze na pewno i koniecznie chcę zahaczyć o Como. Widziałam trochę zdjęć, robi wrażenie. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Acha tak to wygląda. Podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...