15 stycznia 2014

Bankomat złoczyńca, czyli UWAGA SKIMMERZY

Ten wpis i problem, którego dotyczy, nie musi mieć związku z podróżowaniem. Ofiarą skimmingu można zostać na własnym osiedlu, jak i będąc w dalekiej podróży. Kradzież przez wyczyszczenie konta bankowego w obu przypadkach boli tak samo.
Bangsy, Rosebery Avenue, Londyn, źródło: commons.wikimedia.org
OSOBISTE TŁO
Kilka tygodni temu bliska mi osoba została ofiarą kradzieży. Będąc na Węgrzech wypłaciła pieniądze z bankomatu, następnie wróciła do Polski i po kilku dniach okazało się, że środki z jej konta zostały całkowicie wypłacone... w Peru. Bank nie dostrzegł niczego podejrzanego w tym, że tego samego dnia, w odstępie kilku godzin, z konta korzystano na dwóch półkulach. Ale nie o poziomie obsługi przez bank chciałabym tu pisać, a o samej procedurze kradzieży, jaka miała tu miejsce.

ISTOTA PROBLEMU
Skimming, bo o takim sposobie kradzieży tu mowa, polega na skanowaniu karty niczego nieświadomego użytkownika bankomatu za pomocą specjalnych, nielegalnych czytników. Urządzenie zbiera dane z paska magnetycznego karty, dodatkowo zapamiętuje kod PIN, dając możliwość wytworzenia duplikatu karty i użycia jej w dowolnym miejscu na Ziemi. Tak właśnie stało się w opisanej przeze mnie historii. Złodzieje zamontowali niewidzialne dla potencjalnej ofiary urządzenie, a następnie korzystali ze zebranych przez nie danych dzięki możliwościom, jakie stwarza nam internet. Czytnik wysyłał dane kart, a oni wypłacali pieniądze za pomocą ich duplikatów, nie musząc nawet już nigdy więcej wracać do feralnego bankomatu. 

ROZWIĄZANIE (?)
Aby ustrzec się przed skimmingiem, należy... No właśnie, co? W internecie znajdziecie pełno rad jak chronić się przed kradzieżą tego typu, chociażby TUTAJ czy TU. Prawda jest jednak taka, że skutecznej w 100% metody nie ma, ponieważ "profesjonalnie" zamontowane urządzenie jest niewykrywalne dla zwykłego użytkownika bankomatu. Nie mniej, warto przynajmniej mieć świadomość zagrożenia i minimalizować ryzyko, na przykład poprzez:
  • przyglądanie się bankomatowi przed skorzystaniem z niego, pod kątem nietypowych elementów (np.. lekko odstająca klawiatura)
  • zasłanianie klawiatury ręką przy wpisywaniu PIN-u (niektóre urządzenia skimmujące współpracują z kamerą, która rejestruje jaki jest kod do naszej karty)
  • korzystanie z bankomatów umiejscowionych w miejscach, w których trudniej byłoby złodziejom niezauważalnie zamontować czytniki (np. w centrach handlowych)
  • regularne sprawdzanie konta pod kątem podejrzanych transakcji (zdarza się, że złodzieje kradną najpierw niewielką kwotę "na próbę", a dopiero potem czyszczą zasoby do zera)
  • w podróży: korzystanie z bankomatów banków, które wydają się dominującymi operatorami w danym regionie, a także umiejscowionych w miejscach publicznych, mało "ustronnych" (warto poobserwować gdzie pieniądze wypłacają miejscowi).
(HAPPY) END
Koniec historii, która natchnęła mnie do napisania tego posta jest tylko po części pozytywny. Bank uznał reklamację, złożoną ze względu na niewystarczające ostrzeżenie przed podejrzanymi transakcjami i zwrócił utracone środki. Proceder określono jako "nie do wykrycia", a więc sprawców najprawdopodobniej nie znaleziono i dalej korzystają z życia na czyjś koszt. Dajcie mi chociaż naiwnie wierzyć, że im więcej osób wie o zagrożeniu, tym mniejsze będzie grono ich "fundatorów" :-).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...